"Wróg" porządku publicznego


    Zgodnie z przewidywaniami większość parafian Nowego Żmigrodu poprawiła swoje życie. Znalazła się jednak kilkunastoosobowa grupa ludzi, którym odezwa ks. Findysza się nie spodobała. Jeszcze tego samego dnia, gdy dostali listy, pojechali z nimi do Komendy Powiatowej Milicji Obywatelskiej w Jaśle. Złożyli tam listy i zeznania przeciwko proboszczowi żmigrodzkiemu, w których opowiadali się, iż zmusza ich do praktyk religijnych. Tamtejszy kpt. Julian Kozioł wszczął sprawę przeciwko ks. Władysławowi. Po przesłuchaniu ok. szesnastu ludzi, głównie tych, którzy złożyli skargi, sprawę skierowano do Prokuratury Wojewódzkiej w Rzeszowie.
    Proces karny przebiegał bardzo szybko i głośno. Nie ustalano wyroku, gdyż ten był z góry ustalony, lecz osłabiano odziaływanie Kościoła na wiernych, rozgłaszając o kapłanie różne, nawet wymyślone oskarżenia. Po tych przesłuchaniach sprawą zajęła się Prokuratura Wojewódzka.


Na podstawie: "Pasterz i świadek"