Trudności związane z antykościelną polityką komunistów


    Kościół i chrześcijaństwo - były to aspekty życia wyraźnie  niezaakceptowane przez komunistów. Choć na początku okazywali oni pewną tolerancję wobec wspomnianej religii, w końcu pokazali co zrobią - wyzamykali kościoły, zabierali obiekty parafialne, ograniczyli pisma katolickie, utrudnili działalność stowarzyszeń katolickich. Pod koniec 1947 roku BP, KC, PPR opracowało plan walki z kościołem. Mieli zamiar osłabić jego siły tak, aby nie zauważyli tego wierni.
    Antykościelna polityka komunistów z każdą chwilą nabierała siły. Nie złagodził jej nawet modus vivendi podpisany pomiędzy rządem a Episkopatem. W konsekwencji 'traktatu' politycy komunijni rozwiązali większość organizacji kościelnych, upańswowienia organizacji charytatywnych (m.in Caritas), setek instytucji opiekuńczych. Biskupi Polski złożyli na ręce premiera B.Bieruta pismo "Non possumus", w którym wyliczali krzywdy wyrządzone Kościołowi przez komunistów. Komuniści odpowiedzieli na to pokazową egzekucją bp. Czesława Kaczmarka. Odwołali wielu księży, biskupów i kardynałów, na miejsce których mianowali swoich kandydatów.
    Nowa sytuacja sprawiła dylemat księżom w powojennej Polsce: albo walczyć z antykościelną polityką komunistów i narazić się na usunięcie, albo pozwolić komunistom wprowadzać nowe ustawy. Większość księży (ok 90%) postanowiło walczyć z komunistami. Pośród nich był rownież ksiądz Władsław Findysz. Wykorzystywał on kazania, jak i inne spotkania z wiernymi, aby okazać sprzeciw władzom komunistycznym, jak i napominać wiernych przed zaufaniem polityce kumunistów.


Na podstawie: "Pasterz i świadek"