Kłopotowski Ignacy


Ksiądz Ignacy Kłopotowski urodził się 20 lipca 1966 r. w Korzeniówcne na Podlasiu w rodzinie katolickiej. Ukończył gimnazjum klasyczne w Siedlcach. W 1883 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Lublinie. Po czwartym roku, jeszcze jako alumn, został wysłany na dalsze studia do Akademii Duchownej w Petersburgu. Święcenia kapłańskie otrzymał 5 lipca 1891 r. w katedrze lubelskiej.
    Po święceniach pełnił obowiązki wikariusza parafii Nawrócenia św. Pawła w Lublinie, kapelana szpitala św. Wincentego oraz profesora Seminarium Duchownego. W 1908 r., za zgodą władz duchownych, przeniósł się z Lublina do Warszawy. Duszpasterzował w świątyniach warszawskich. Od 1919 r. do końca życia był proboszczem parafii Matki Bożej Loretańskiej przy kościele św. Floriana, obecnej katedrze warszawsko-praskiej.
    Wyróżniał się ogromną aktywnością i nie spotykaną ofiarnością w służbie człowiekowi. Przepowiadanie Ewangelii potwierdzał czynami miłosierdzia. Zasłynął jako opiekun ubogich. Założył szereg instytucji dobroczynnych, a mianowicie: Dom zarobkowy w Lublinie, szkołę rzemieślniczą, Przytułek św. Antoniego dla kobiet z marginesu społecznego, sierocińce oraz domy dla starców. Był też inicjatorem założenia sieci szkół wiejskich, za co spotkały go represje ze strony władz rosyjskich.
    Przekonany, że najskuteczniejszym sposobem ewangelizowania jest słowo drukowane, wydawał broszury religijne oraz prasę katolicką.
    Aby zapewnić ciągłość tego apostolstwa, w 1920 r., założył Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. Swoim duchownym córką przekazał również na dzieła apostolskie zakupiony w 1928 r. rozległy teren leśny nad rzeką Liwiec, oddalony 65 km od Warszawy, nazwany "Lorettem", gdzie znajduje się obecnie diecezjalne sanktuarium maryjne.
    W formacji zmierzał do tego, aby siostra loretanka, na wzór Maryi, była służebnicą słowa Bożego. Zmarł w opinii świętości 7 września 1931 r.

    Błogosławiony  Ignacy Kłopotowski siły do pracy apostolskiej czerpał z modlitwy, a szczególnie  z Eucharystii, długie godziny spędzając przed tabernakulum. Z pobożnością eucharystyczną łączył pobożność maryjną. Zatroskany  było świętość własną, świętość członków założonej wspólnoty zakonnej oraz świętość wszystkich Polaków. Jego życie nacechowane było wiernością woli Bożej i bezwzględnym zaufaniem Bożej Opatrzności.