Krótka biografia ks. Findysza


    Ksiądz Władysław Findysz urodził się 13 grudnia 1907 r. w  Krościenku Niżnym koło Krosna na Podkarpaciu. Po zdaniu matury wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Święcenia prezbiteratu przyjął w 1932 r.. Pracował jako wikariusz w w Borysławiu, Drohobyczu, Strzyżowie i Jaśle. W 1941 r. został administratorem, a następnie proboszczem parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Nowym Żmigrodzie koło Jasła, w  ówczesnej diecezji przemyskiej.
    W czasie II Wojny Światowej nie tylko ofiarnie i gorliwie pełnił posługę duszpasterską, ale również organizował pomoc materialną dla potrzebujących oraz utrzymywał listowny kontakt z parafianami wywiezionymi do pracy przymusowej do Niemiec. Wysiedlony razem z wiernymi w 1944 r., powrócił do parafii w styczniu 1945 r.. Po powrocie urządzał katolickie pogrzeby dla ofiar wojny, organizował pomoc materialną dla poszkodowanych i brał udział w odbudowie miasteczka. Pomocą obejmował wszystkich mieszkańców, bez względu na narodowość i wyznanie, dzięki czemu wiele rodzin łemkowskich uniknęło wysiedlenia w ramach tzw. akcji "Wisła". Na gorliwą działalność duszpasterską - mającą na celu odbudowę nie tylko materialnych zniszczeń po wojnie, ale przede wszystkim odnowienie wiary, praktyk religijnych oraz życia moralnego i sakramentalnego - komunistyczne władze odpowiedziały prześladowaniami. Od 1946 r. Urząd Bezpieczeństwa inwigilował ks. Findysza. W 1952 r. został zawieszony przez władze szkolne w obowiązkach katechety w miejscowym liceum, a władze powiatowe cofnęły mu pozwolenie na pobyt w strefie nadgranicznej, uniemożliwiając sprawowanie posługi duszpasterskiej w znacznej części parafii.
    W latach Soboru Watykańskiego II ks. Findysz aktywnie włączył się w dzieło "Soborowego Czynu Dobroci", zainicjowanego przez Episkopat Polski, mający na celu pogłębienie wiary oraz duchowe wsparcie dzieła soborowego. Dnia 25 listopada 1963 r. ks. Findysz został aresztowany. W czasie pokazowego procesy, który odbył się w grudniu 1963 r. w Rzeszowie zarzucono mu zmuszanie obywateli do praktyk i obrzędów religijnych, w wyniku czego został on skazany na karę dwóch i pół roku więzienia.
    Mimo złego stanu zdrowia - lekarze podejrzewali chorobę nowotworową przełyku i wpustu żołądka - przez kilka miesięcy był więziony, najpierw w Rzeszowie, a następnie w Krakowie. W obronie uwięzionego kapłana, wymagającego natychmiastowego leczenia, interweniowały władze diecezji przemyskiej. Prokuratura odrzucała kolejne apele. Wskutek tego, a także za sprawą znęcania cię fizycznego i psychicznego, stan zdrowia więźnia gwałtownie się pogarszał. W stanie skrajnego wycieńczenia 29 lutego 1964 r. został warunkowo zwolniony z więzienia i powrócił do Nowego Żmigrodu. Zmarł po kilku miesiącach, 21 sierpnia. Jego pogrzeb stał się wielką publiczną manifestacją wiary i sprzeciwu wobec działań władz komunistycznych.

    Na grobie swojego proboszcza parafianie, którzy od początku w nim widzieli prawdziwego męczennika za wiarę, umieścili motyw Jezusa Dobrego Pasterza, który gotów jest oddać życie za swe owce.


Na podstawie: "III Kongres Eucharystyczny"